• VII Prywatne Liceum

            • Spotkanie z Janem Młynarskim

            • W poniedziałek, 17.02 odwiedził nas Jan Młynarski, współtwórca zespołów Warszawskie Combo Taneczne oraz Masecki Młynarski Jazz Band. 
              Rozmawialiśmy o polskiej muzyce przedwojennej i jej twórcach, Polakach pochodzenia żydowskiego.
              Ale to tylko na poziomie zwykłym (hebr. pszat). Bo, jestem pewien, są też głębsze poziomy na jakich można było zrozumieć opowieści naszego Gościa. Jan Młynarski potrafi nie tylko pięknie opowiadać, ale przecież gra i spiewa. I na koniec zagrał i zaśpiewał.
              Można obejrzeć zdjęcia i przeczytać jak spotkanie przeżyli uczestnicy.
              Janku, dziękujemy i mam nadzieję, do zobaczenia.

              Paweł Rogala

              Chociaż byłem w oku cyklonu, ponieważ odpowiadałem za pokaz slajdów i granie muzyki ilustrującej rozmowę z Gościem, bardzo podobało mi się spotkanie z Janem Młynarskim. Wstając o poranku w poniedziałek osiemnastego lutego, nie spodziewałem się że przyjdzie mi uczestniczyć w tak niecodziennym spotkaniu. Jestem fanem twórczości pana Młynarskiego począwszy od jego występów w Warszawskim Combo Tanecznym aż po cudowny Jazz-Band który współtworzy z panem Marcinem Maseckim. W grudniu ubiegłego roku brałem udział w występie Jazz Bandu Młynarski-Masecki w krakowskiej Operze. Wystąpienie Jazz Bandu zrobiło na mnie ogromne wrażenie, więc wróciwszy do domu od razu zabrałem się za studiowanie kariery pana Młynarskiego. Dlatego przychodząc w poniedziałek na spotkanie wiedziałem już czego mogę się spodziewać, lecz teraz dopiero widzę jak bardzo się myliłem. Spotkanie przebiegło tak zwinnie, że nie zdążyłem mrugnąć okiem a już się skończyło. Z opowiadania pana Młynarskiego dowiedziałem się wielu informacji o przedwojennej muzyce rozrywkowej, oraz o produkcji muzyki w tamtych czasach. Jego wiedza o muzykach z tamtego okresu jest niebywała, podobie jak i sposób w jakim o tym opowiada.  Wisienką na torcie okazał się krótki koncert zagrany przez Pana Jana Młynarskiego na niecodziennym instrumencie zwanym bandżolą, wykonanym własnoręcznie przez samego Stanisława Grzesiuka. Na końcu spotkania pan Młynarski pokazał nam książki dzięki którym zagłębił się w świat przedwojennej muzyki, oraz poradził nam żebyśmy cały czas sami sobie, w życiu zadawali pytania.

              Michał Iwanicki

              Jako absolwentka liceum na Grodzkiej mam to szczęście, że dawna szkoła jest dla mnie miejscem do którego wciąż mogę wracać. Ostatnie, absolutnie wyjątkowe, spotkanie z Janem Młynarskim pokazało, że liceum wciąż potrafi mnie wiele nauczyć.
              A rozmowa pana Rogali z panem Młynarskim nauczyła mnie między innymi, że muzyka potrafi poruszać najgłębsze i najczulsze struny w człowieku, niezależnie od kraju. Potrafi również wynieść ulicę na salony i przenieść salony na ulicę. I że nie można stawiać murów pomiędzy tym co polskie, a tym co żydowskie. A także, że jakimś cudem zbudownie bandżoli (banjo+mandolina) było możliwe podczas pobytu w obozie koncentracyjnym. 
              Spotkania, takie jak to, z mądrymi ludźmi, którzy nie tylko mają wielki talent i pasję, ale towarzyszy temu ogromna wiedza, inspirują do podążania za iskierką fascynacji tematem. Innymi słowy, cytując pana Młynarskiego:
              ,,Polecam wam zadawanie sobie trudu poszukiwań i zadawania pytań samemu sobie."

              Pola Szafraniec

              Dla mnie ważnym elementem spotkania z Janem Młynarskim, nazwijmy to wartością pierwotną, jest fakt że o tym muzyku usłyszałam po raz pierwszy. 
              Rozmowa jest sytuacją, która może potoczyć się różnie, ze względu na kilka  czynników zmiennych, przede wszystkim osoby, które tę rozmowę prowadzą. Szczęśliwie dla jej odbiorców była ona pełna interesujących wątków, myśli, inspiracji i cichego porozumienia pomiędzy rozmówcami ( panem Pawłem Rogalą i Janem Młynarskim). Miłym zaskoczeniem było ujrzeć w gościu prawdziwą pasję do tego czym się zajmuje - muzyki. To jak o niej opowiadał sprawiło że i dla mnie temat stawał się bardzo bliski; choć nigdy dotąd nie interesowałam  się szczególnie muzyką przedwojenną, jazzową i rozrywkową. Tak, znam utwory jazzowe, jej dźwięki często mnie uspokajają, ale to nie jest polski jazz. Jednak, jak się okazało w trakcie spotkania, nie pochodzenie utworu jest najważniejsze, a interpretacja artystów i ich wariacje nad twórczością nieograniczoną barierami krajów ani czasu. 
              Myśl, która tkwi w mojej głowie najbardziej po tym spotkaniu jest zaskakująco związana nie z muzyką, a z życiem.
              Trzeba zgłębiać wiedzę dla siebie, być ciekawym świata i wnikliwe szukać mniej lub bardziej ukrytych informacji. Warto też podążać za swoimi zainteresowaniami, pasjami i swoją intuicją.

              Zuzanna Michalec

    • Kontakty

      • VII Prywatne Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Reja w Krakowie Prywatna Szkoła Podstawowa im. Mikołaja Reja w Krakowie
      • 12 423-03-72 (telefon, fax) 572 294 098 - liceum 663 905 633 - szkoła podstawowa
      • 31-044 Kraków ul. Grodzka 60
      • biuroszkolyreja@gmail.com
      • psprejkrakow@gmail.com
      • NIP 676 252 19 82
      • Krakowska Fundacja Edukacyjna im. Samuela Bandtkiego 29 1240 1431 1111 0000 1045 0860
    • Logowanie